Pokonałem złość z pomocą przyjaciół

Pokonałem złość z pomocą przyjaciół
Geplaatst op 6 kwietnia 2021

„Należałem do tych mężczyzn, którzy mieli wszystko: piękną żonę, fajne dzieci, kolegów, pracę… ale nadal szukałem czegoś więcej. Szukałem w niewłaściwych miejscach, co prawie doprowadziło moje małżeństwo do upadku. Uzależniłem się od alkoholu i czułem w sobie złość, której nie potrafiłem wyjaśnić” – mówi Mark, 40-letni Holender, żonaty od ponad 16 lat i ojciec czwórki wspaniałych dzieci.

Bezbronność i wrażliwość jako siła

„Poznałem Jeroena, który zaprosił mnie do Canigou na wędrówkę z niewielką grupą mężczyzn. Postawił nas, mężczyzn, w obliczu naszej bezbronności i wrażliwości i pokazał, że to daje o wiele więcej siły niż bycie twardzielem czy przekonanie, że jest się doskonałym. Byliśmy w górach, tylko z 12 innymi mężczyznami i zbliżyliśmy się do siebie samych i do siebie nawzajem. Pokazało mi to, że mogę być bezbronny i wrażliwy, to jedna z pierwszych rzeczy, jakie dał mi KingsMen, które otworzyły mi oczy.”

Tożsamość i przyjaźń

Po powrocie do domu Mark mocno pokłócił się z żoną. „Nie potrafiłem opanować złości, a ona się mnie bała, więc zadzwoniła do dwóch moich przyjaciół. Przyszli do domu, też bali się mojej złości… ale jednak przyszli! Kiedy przyjechali, nie byłem w stanie rozmawiać i chciałem ich wyrzucić. Zostali, uspokoili mnie i jeden z nich zabrał mnie do siebie na kilka dni. Żona nie mogła wytrzymać ze mną w domu, więc rozstaliśmy się na siedem miesięcy. Przyjaciele pomogli mi opracować plan, jak uwolnić się od tej złości. Gdyby nie ich pomoc, już dawno byłbym rozwiedziony! Naprawdę uratowało to moje małżeństwo i nadało prawdziwą tożsamość. Przestałem chować się za maską.”

„Przyjaciele stali się dla mnie jak bracia, co jest śmieszne, bo jestem jedynakiem. Nauczyło mnie to również, że nie potrzebuję wielu przyjaciół, ale muszę starać się o przyjaźnie, które mam. Bardzo dużo mi to dało. To oni podtrzymywali mnie na duchu, pomagali mi być skupionym i czujnym, pomagali iść naprzód, tak że mogłem być również przyjacielem dla nich. Dzięki doświadczeniu z KingsMen stałem się lepszym mężem dla swojej żony i o wiele lepszym ojcem dla dzieci. Ich pochwały, że się rozwijam, dają mi najwięcej radości.”

„Właśnie to KingsMen dla mnie zrobił i nadal robi. Dołącz do nas, czekamy na Ciebie!”

Mark Beijaard – Holandia